niedziela, 9 lutego 2014

Dziennik Mieczysława, Wpis pierwszy

Dziennik Mieczysława, Wpis pierwszy

Sobota 13 kwietnia 1772 rok
Był słoneczny dzień, jak w każdą sobotę siedziałem z gazetą i piwem. Klientów w soboty nie mam za wielu, więc mogłem się odprężyć i pomyśleć o przyszłości: o założeniu rodziny, kupnie większego domu, rozszerzenia biznesu…
W końcu odwiedził mnie pewien tajemniczy człowiek, którego imienia nie podał. Ubrany był w białe szaty z kapturem, zauważyłem też trochę czerwieni z tyłu i na ramionach.  Zapytał, czy przyjmuję zamówienia na różne rodzaje broni. Odpowiedziałem, że owszem, lecz za dopłatą. Zamówił sztylet, lecz o niestandardowym kształcie. Sztylet ten był "specyficzny", budową był ukośny z pustą rączką i nakładką. Powiedziałem mu, że postaram się go przygotować do następnego tygodnia.  Mężczyzna podziękował i wyszedł. Po wizycie niezwykłego gościa pobiegłem do znajomego kowala Tomasza. Opowiedziałem mu zdarzenie i przekazałem szkic sztyletu. Miałem odebrać go w środę…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz